Kto płaci za niedotrzymane słowo?

„Polegać jak na Zawiszy”… Kto z Was jeszcze pamięta to powiedzenie?

Efektywność

Przywództwo

Kultura organizacyjna

„Polegać jak na Zawiszy”… Kto z Was jeszcze pamięta to powiedzenie?

Kiedyś częściej wystarczało słowo.

Nie trzeba było przypominać.

Sprawdzać.

Monitorować.

Kontrolować.

Można było po prostu zaufać.

Uff…

Przerwa.

Siadam na balkonie.

I wraca do mnie pewna historia.

– „Tak, tak, już, już, pani Bożenko…”

To „już, już” trwa ponad miesiąc.

W międzyczasie przygotowałam wszystkie dane potrzebne do oferty.

Dwa razy zadzwoniłam z pytaniem, czy temat jest nadal aktualny.

Nadal nie wiem, kiedy – i czy w ogóle – ta oferta powstanie.

I złapałam się na pewnej myśli.

To nie brak oferty jest najbardziej męczący.

Najbardziej męczy mnie to, że ta sprawa cały czas żyje gdzieś w tle.

Wraca podczas pracy.

Przypomina o sobie między spotkaniami.

Zabiera kawałek uwagi.

Kiedyś częściej wystarczało słowo.

Nie trzeba było przypominać.

Sprawdzać.

Monitorować.

Kontrolować.

Można było po prostu zaufać.

Uff…

Przerwa.

Siadam na balkonie.

I wraca do mnie pewna historia.

– „Tak, tak, już, już, pani Bożenko…”

To „już, już” trwa ponad miesiąc.

W międzyczasie przygotowałam wszystkie dane potrzebne do oferty.

Dwa razy zadzwoniłam z pytaniem, czy temat jest nadal aktualny.

Nadal nie wiem, kiedy – i czy w ogóle – ta oferta powstanie.

I złapałam się na pewnej myśli.

To nie brak oferty jest najbardziej męczący.

Najbardziej męczy mnie to, że ta sprawa cały czas żyje gdzieś w tle.

Wraca podczas pracy.

Przypomina o sobie między spotkaniami.

Zabiera kawałek uwagi.

Pomyślałam wtedy, że bardzo nie doceniamy kosztu niedotrzymywanych zobowiązań.

Nie chodzi tylko o opóźnienie.

Chodzi o energię, którą druga osoba musi poświęcić na pamiętanie.

Przypominanie.

Monitorowanie.

Tworzenie planu B.

Przypomniały mi się badania Charlesa Pellerina, byłego dyrektora programu astronautów NASA.

Analizując zespoły osiągające ponadprzeciętne wyniki zauważył, że jednym z kluczowych zachowań liderów było honorowanie zobowiązań.

Bardzo lubię to określenie.

Nie oznacza ono, że wszystko zawsze pójdzie zgodnie z planem.

Oznacza, że składamy tylko takie deklaracje, które naprawdę zamierzamy zrealizować.

A jeśli okoliczności się zmieniają – to my inicjujemy rozmowę.

My renegocjujemy ustalenia.

Nie czekamy, aż druga strona zacznie pytać.

Bo każde zobowiązanie ma co najmniej trzy poziomy kosztu.

Operacyjny – czy zadanie zostało wykonane.

Relacyjny – czy mogę oprzeć swoje działania na Twoim słowie.

Poznawczy – ile mojej uwagi zabiera pamiętanie za Ciebie.

To właśnie ten trzeci koszt jest najmniej widoczny.

Psychologia opisuje go od dawna.

Efekt Zeigarnik pokazuje, że niedokończone sprawy pozostają aktywne w naszej pamięci i nieustannie domagają się uwagi.

The colors chosen for a brand’s identity have a direct influence on how consumers feel about that brand. Studies show that color can account for up to 90% of a consumer’s initial impression and can increase brand recognition by as much as 80%.

For instance, the vibrant red of Coca-Cola is synonymous with excitement and positivity, while the deep blue of IBM conveys stability and dependability. These emotional triggers are not accidental; they are carefully selected to align with the brand’s core message and target audience.

Może dlatego czasem przez cały dzień niewiele zrobiliśmy, a mimo to jesteśmy wykończeni.

Nie dlatego, że wykonaliśmy zbyt dużo pracy.

Dlatego, że przez cały dzień nosiliśmy w głowie zbyt wiele niedomkniętych spraw.

Własnych.

I cudzych.

Za każdym razem, kiedy nie pamiętasz o swoim zobowiązaniu, koszt nie znika.

Po prostu zmienia właściciela.

Coraz częściej myślę, że rzetelność nie jest tylko kwestią etyki.

Ani profesjonalizmu.

Jest także troską o uwagę drugiego człowieka.

A dziś uwaga jest jednym z najcenniejszych zasobów, jakie możemy sobie nawzajem ofiarować.

Bo kiedy dotrzymujesz słowa, nie tylko realizujesz zadanie.

Oddajesz drugiemu człowiekowi spokój.

A to często znaczy znacznie więcej niż sama wykonana praca.

WIĘCEJ

Zespół na dachu

Od kilku dni obserwuję ekipę dekarzy. I coraz częściej myślę, że niektóre zespoły mogłyby się od nich wiele nauczyć.

Zespół na dachu

Od kilku dni obserwuję ekipę dekarzy. I coraz częściej myślę, że niektóre zespoły mogłyby się od nich wiele nauczyć.

Zespół na dachu

Od kilku dni obserwuję ekipę dekarzy. I coraz częściej myślę, że niektóre zespoły mogłyby się od nich wiele nauczyć.

Blog Cover Image

Odległość od rzeczywistości

O konsekwencjach. I nie tylko.

Blog Cover Image

Odległość od rzeczywistości

O konsekwencjach. I nie tylko.

Blog Cover Image

Odległość od rzeczywistości

O konsekwencjach. I nie tylko.

Kto płaci za niedotrzymane słowo?

„Polegać jak na Zawiszy”… Kto z Was jeszcze pamięta to powiedzenie?

Efektywność

Przywództwo

Kultura organizacyjna

„Polegać jak na Zawiszy”… Kto z Was jeszcze pamięta to powiedzenie?

Kiedyś częściej wystarczało słowo.

Nie trzeba było przypominać.

Sprawdzać.

Monitorować.

Kontrolować.

Można było po prostu zaufać.

Uff…

Przerwa.

Siadam na balkonie.

I wraca do mnie pewna historia.

– „Tak, tak, już, już, pani Bożenko…”

To „już, już” trwa ponad miesiąc.

W międzyczasie przygotowałam wszystkie dane potrzebne do oferty.

Dwa razy zadzwoniłam z pytaniem, czy temat jest nadal aktualny.

Nadal nie wiem, kiedy – i czy w ogóle – ta oferta powstanie.

I złapałam się na pewnej myśli.

To nie brak oferty jest najbardziej męczący.

Najbardziej męczy mnie to, że ta sprawa cały czas żyje gdzieś w tle.

Wraca podczas pracy.

Przypomina o sobie między spotkaniami.

Zabiera kawałek uwagi.

Kiedyś częściej wystarczało słowo.

Nie trzeba było przypominać.

Sprawdzać.

Monitorować.

Kontrolować.

Można było po prostu zaufać.

Uff…

Przerwa.

Siadam na balkonie.

I wraca do mnie pewna historia.

– „Tak, tak, już, już, pani Bożenko…”

To „już, już” trwa ponad miesiąc.

W międzyczasie przygotowałam wszystkie dane potrzebne do oferty.

Dwa razy zadzwoniłam z pytaniem, czy temat jest nadal aktualny.

Nadal nie wiem, kiedy – i czy w ogóle – ta oferta powstanie.

I złapałam się na pewnej myśli.

To nie brak oferty jest najbardziej męczący.

Najbardziej męczy mnie to, że ta sprawa cały czas żyje gdzieś w tle.

Wraca podczas pracy.

Przypomina o sobie między spotkaniami.

Zabiera kawałek uwagi.

Pomyślałam wtedy, że bardzo nie doceniamy kosztu niedotrzymywanych zobowiązań.

Nie chodzi tylko o opóźnienie.

Chodzi o energię, którą druga osoba musi poświęcić na pamiętanie.

Przypominanie.

Monitorowanie.

Tworzenie planu B.

Przypomniały mi się badania Charlesa Pellerina, byłego dyrektora programu astronautów NASA.

Analizując zespoły osiągające ponadprzeciętne wyniki zauważył, że jednym z kluczowych zachowań liderów było honorowanie zobowiązań.

Bardzo lubię to określenie.

Nie oznacza ono, że wszystko zawsze pójdzie zgodnie z planem.

Oznacza, że składamy tylko takie deklaracje, które naprawdę zamierzamy zrealizować.

A jeśli okoliczności się zmieniają – to my inicjujemy rozmowę.

My renegocjujemy ustalenia.

Nie czekamy, aż druga strona zacznie pytać.

Bo każde zobowiązanie ma co najmniej trzy poziomy kosztu.

Operacyjny – czy zadanie zostało wykonane.

Relacyjny – czy mogę oprzeć swoje działania na Twoim słowie.

Poznawczy – ile mojej uwagi zabiera pamiętanie za Ciebie.

To właśnie ten trzeci koszt jest najmniej widoczny.

Psychologia opisuje go od dawna.

Efekt Zeigarnik pokazuje, że niedokończone sprawy pozostają aktywne w naszej pamięci i nieustannie domagają się uwagi.

The colors chosen for a brand’s identity have a direct influence on how consumers feel about that brand. Studies show that color can account for up to 90% of a consumer’s initial impression and can increase brand recognition by as much as 80%.

For instance, the vibrant red of Coca-Cola is synonymous with excitement and positivity, while the deep blue of IBM conveys stability and dependability. These emotional triggers are not accidental; they are carefully selected to align with the brand’s core message and target audience.

Może dlatego czasem przez cały dzień niewiele zrobiliśmy, a mimo to jesteśmy wykończeni.

Nie dlatego, że wykonaliśmy zbyt dużo pracy.

Dlatego, że przez cały dzień nosiliśmy w głowie zbyt wiele niedomkniętych spraw.

Własnych.

I cudzych.

Za każdym razem, kiedy nie pamiętasz o swoim zobowiązaniu, koszt nie znika.

Po prostu zmienia właściciela.

Coraz częściej myślę, że rzetelność nie jest tylko kwestią etyki.

Ani profesjonalizmu.

Jest także troską o uwagę drugiego człowieka.

A dziś uwaga jest jednym z najcenniejszych zasobów, jakie możemy sobie nawzajem ofiarować.

Bo kiedy dotrzymujesz słowa, nie tylko realizujesz zadanie.

Oddajesz drugiemu człowiekowi spokój.

A to często znaczy znacznie więcej niż sama wykonana praca.

WIĘCEJ

Zespół na dachu

Od kilku dni obserwuję ekipę dekarzy. I coraz częściej myślę, że niektóre zespoły mogłyby się od nich wiele nauczyć.

Zespół na dachu

Od kilku dni obserwuję ekipę dekarzy. I coraz częściej myślę, że niektóre zespoły mogłyby się od nich wiele nauczyć.

Zespół na dachu

Od kilku dni obserwuję ekipę dekarzy. I coraz częściej myślę, że niektóre zespoły mogłyby się od nich wiele nauczyć.

Blog Cover Image

Odległość od rzeczywistości

O konsekwencjach. I nie tylko.

Blog Cover Image

Odległość od rzeczywistości

O konsekwencjach. I nie tylko.

Blog Cover Image

Odległość od rzeczywistości

O konsekwencjach. I nie tylko.

Kto płaci za niedotrzymane słowo?

„Polegać jak na Zawiszy”… Kto z Was jeszcze pamięta to powiedzenie?

Efektywność

Przywództwo

Kultura organizacyjna

„Polegać jak na Zawiszy”… Kto z Was jeszcze pamięta to powiedzenie?

Kiedyś częściej wystarczało słowo.

Nie trzeba było przypominać.

Sprawdzać.

Monitorować.

Kontrolować.

Można było po prostu zaufać.

Uff…

Przerwa.

Siadam na balkonie.

I wraca do mnie pewna historia.

– „Tak, tak, już, już, pani Bożenko…”

To „już, już” trwa ponad miesiąc.

W międzyczasie przygotowałam wszystkie dane potrzebne do oferty.

Dwa razy zadzwoniłam z pytaniem, czy temat jest nadal aktualny.

Nadal nie wiem, kiedy – i czy w ogóle – ta oferta powstanie.

I złapałam się na pewnej myśli.

To nie brak oferty jest najbardziej męczący.

Najbardziej męczy mnie to, że ta sprawa cały czas żyje gdzieś w tle.

Wraca podczas pracy.

Przypomina o sobie między spotkaniami.

Zabiera kawałek uwagi.

Kiedyś częściej wystarczało słowo.

Nie trzeba było przypominać.

Sprawdzać.

Monitorować.

Kontrolować.

Można było po prostu zaufać.

Uff…

Przerwa.

Siadam na balkonie.

I wraca do mnie pewna historia.

– „Tak, tak, już, już, pani Bożenko…”

To „już, już” trwa ponad miesiąc.

W międzyczasie przygotowałam wszystkie dane potrzebne do oferty.

Dwa razy zadzwoniłam z pytaniem, czy temat jest nadal aktualny.

Nadal nie wiem, kiedy – i czy w ogóle – ta oferta powstanie.

I złapałam się na pewnej myśli.

To nie brak oferty jest najbardziej męczący.

Najbardziej męczy mnie to, że ta sprawa cały czas żyje gdzieś w tle.

Wraca podczas pracy.

Przypomina o sobie między spotkaniami.

Zabiera kawałek uwagi.

Pomyślałam wtedy, że bardzo nie doceniamy kosztu niedotrzymywanych zobowiązań.

Nie chodzi tylko o opóźnienie.

Chodzi o energię, którą druga osoba musi poświęcić na pamiętanie.

Przypominanie.

Monitorowanie.

Tworzenie planu B.

Przypomniały mi się badania Charlesa Pellerina, byłego dyrektora programu astronautów NASA.

Analizując zespoły osiągające ponadprzeciętne wyniki zauważył, że jednym z kluczowych zachowań liderów było honorowanie zobowiązań.

Bardzo lubię to określenie.

Nie oznacza ono, że wszystko zawsze pójdzie zgodnie z planem.

Oznacza, że składamy tylko takie deklaracje, które naprawdę zamierzamy zrealizować.

A jeśli okoliczności się zmieniają – to my inicjujemy rozmowę.

My renegocjujemy ustalenia.

Nie czekamy, aż druga strona zacznie pytać.

Bo każde zobowiązanie ma co najmniej trzy poziomy kosztu.

Operacyjny – czy zadanie zostało wykonane.

Relacyjny – czy mogę oprzeć swoje działania na Twoim słowie.

Poznawczy – ile mojej uwagi zabiera pamiętanie za Ciebie.

To właśnie ten trzeci koszt jest najmniej widoczny.

Psychologia opisuje go od dawna.

Efekt Zeigarnik pokazuje, że niedokończone sprawy pozostają aktywne w naszej pamięci i nieustannie domagają się uwagi.

The colors chosen for a brand’s identity have a direct influence on how consumers feel about that brand. Studies show that color can account for up to 90% of a consumer’s initial impression and can increase brand recognition by as much as 80%.

For instance, the vibrant red of Coca-Cola is synonymous with excitement and positivity, while the deep blue of IBM conveys stability and dependability. These emotional triggers are not accidental; they are carefully selected to align with the brand’s core message and target audience.

Może dlatego czasem przez cały dzień niewiele zrobiliśmy, a mimo to jesteśmy wykończeni.

Nie dlatego, że wykonaliśmy zbyt dużo pracy.

Dlatego, że przez cały dzień nosiliśmy w głowie zbyt wiele niedomkniętych spraw.

Własnych.

I cudzych.

Za każdym razem, kiedy nie pamiętasz o swoim zobowiązaniu, koszt nie znika.

Po prostu zmienia właściciela.

Coraz częściej myślę, że rzetelność nie jest tylko kwestią etyki.

Ani profesjonalizmu.

Jest także troską o uwagę drugiego człowieka.

A dziś uwaga jest jednym z najcenniejszych zasobów, jakie możemy sobie nawzajem ofiarować.

Bo kiedy dotrzymujesz słowa, nie tylko realizujesz zadanie.

Oddajesz drugiemu człowiekowi spokój.

A to często znaczy znacznie więcej niż sama wykonana praca.

WIĘCEJ

Zespół na dachu

Od kilku dni obserwuję ekipę dekarzy. I coraz częściej myślę, że niektóre zespoły mogłyby się od nich wiele nauczyć.

Zespół na dachu

Od kilku dni obserwuję ekipę dekarzy. I coraz częściej myślę, że niektóre zespoły mogłyby się od nich wiele nauczyć.

Zespół na dachu

Od kilku dni obserwuję ekipę dekarzy. I coraz częściej myślę, że niektóre zespoły mogłyby się od nich wiele nauczyć.

Blog Cover Image

Odległość od rzeczywistości

O konsekwencjach. I nie tylko.

Blog Cover Image

Odległość od rzeczywistości

O konsekwencjach. I nie tylko.

Blog Cover Image

Odległość od rzeczywistości

O konsekwencjach. I nie tylko.

Create a free website with Framer, the website builder loved by startups, designers and agencies.